aktualnosci

WAKACJE - ZDOBYWAMY BIESZCZADY

2010-07-14

Trudno wyobrazić sobie bardziej malownicze miejsce na przeżycie prawdziwej wakacyjnej przygody niż... dzikie, tajemnicze i piękne Bieszczady. Dlatego właśnie tuż po zakończeniu roku szkolnego grupa śmiałych wychowanków naszego Ośrodka wyruszyła na południowo - wschodni kraniec kraju, by w ciszy karpackiej puszczy przeżyć fantastyczną życiową przygodę. Wyprawa w najwyższe partie Bieszczadów okazała się prawdziwym męskim wyzwaniem, wymagała bowiem nie tylko dobrej kondycji, sprawności i samodzielności, lecz także gotowości na stawienie czoła nieprzewidzianym trudnościom czyhającym na wędrowców w trudno dostępnym górskim terenie.

 

Już podczas pierwszej wspinaczki na masyw Bukowego Berda musimy przedzierać się przez gęste mgły spowijające bukowy las i zacierające szlak na szczyt. Chwila wahania, ale ruszamy naprzód, by stać się świadkami cudu. Słońce przebija się nieśmiało przez mglistą zasłonę, by odsłonić niewiarygodne piękno. Wygrzewając się w świetle złocistych promieni patrzymy jak mglista powłoka znika z horyzontu ustępując miejsca najpiękniejszym bieszczadzkim szczytom. Wędrując stromym grzbietem (1313 m. n.p.m. ) podziwiamy Halicz, Szeroki Wierch, Krzemień, Przełęcz Goprowców, Tarnicę, Kopę Bukowską oraz Połoniny i Rawki. Widać też Ukrainę oraz polskie osady tonące w zielonym oceanie lasów i wzniesień. Grzbiet Bukowego Berda jest momentami bardzo skalisty i stromy, co jeszcze bardziej dodaje powabu temu wspaniałemu miejscu. „Rosną skrzydła u ramion, czas się w wieczność przemienia, obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy, gdy zbliżamy się do szczytu po kamieniach. Góry i wolność dokoła, chyba dostąpimy tu wniebowstąpienia..."

 

Każdy kolejny dzień i każda następna wyprawa dostarcza nam mnóstwa niezapomnianych wrażeń zachwycając niezwykłym pięknem i rozległością bieszczadzkich panoram. Zwłaszcza eskapada pasmem Połoniny Wetlińskiej poprzez Roha aż po grzbiet Smereka napawa  bogactwem niepowtarzalnych przeżyć. Pierwotna przyroda, bezkresne zielone krajobrazy, śpiew niespotykanych nigdzie indziej okazów ptaków, ślady dzikich zwierząt, wypasające się owoce i hucuły, falujące na wietrze morza traw, ogromne przestrzenie połonin dają poczucie niezmąconego cywilizacją szczęścia, ładu, wolności i pokoju. Tutaj życie nabiera innego rytmu, czas się zatrzymuje, a wszechobecne dziewicze piękno zapiera dech w piersiach.

 

Także pływanie po jednym z najatrakcyjniejszych akwenów wodnych w naszym kraju - Jeziorze Solińskim - nasyca młodych, spragnionych wrażeń podróżników nieukrywaną satysfakcją i spełnieniem. „Zielone wzgórza nad Soliną i zapomnianych ścieżek ślad, flotylle chmur znad lasów płyną, wędrowne ptaki goni wiatr".

 

Podczas zwiedzania Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Ustrzykach Dolnych każdy ma okazję stanąć w oko w oko z drapieżnikami, których ślady przecinały niejeden przebyty przez nas szlak.

 

Bieszczadzka przygoda dobiegła końca, ale za rok na pewno znów wyruszymy na nagie szczyty połonin, by poznawać to, co jeszcze nie zostało przez nas poznane, by znów „mieć w uszach szum, strumieni śpiew, a w żyłach roztętnioną krew (...) Jak dobrze nam po wielkich szczytach wracać w doliny, progi swe, przyjaciół jasne twarze witać, o młoda duszo, raduj się!"

Wykonanie strony www Redruk.pl