aktualnosci

W OCEANARIUM

2010-06-14

W sobotni, ciepły poranek, który zmienił się w upalny, czerwcowy dzień, uczniowie Ośrodka pod wodzą niestrudzonego pana Zbyszka i ciągle robiącej zdjęcia pani Marty, wybrali się na wycieczkę do Krakowa. Wycieczka została zorganizowana w ramach Projektu „Kapitał ludzki" realizowanego w placówce.

Uczniowie byli bardzo ciekawi dokąd jadą i co zobaczą, gdyż nazwa „Oceanarium" niewiele im mówiła. W „Oceanarium", a właściwie w Muzeum Przyrodniczym w Krakowie można obejrzeć nie tylko ryby i zwierzęta żyjące w wodach całego świata, ale również gady i płazy zamieszkujące odległe kraje. Dzieci z wielkim zainteresowaniem obejrzały wielkie akwaria, w których pływały kolorowe ryby raf koralowych, koniki morskie i żółwie. Najbardziej podobała się wszystkim mała rybka znana z filmu pt. „Gdzie jest Nemo?" oraz koniki morskie, które tylko trochę podobne były do tych znanych z Ośrodka. W pomieszczeniach parteru panował miły chłód, który dał nam wytchnienie po upale panującym na zewnątrz. Oglądając zwierzęta wodne doszliśmy do sal, w których znajduje się wystawa minerałów, kolorowych kryształów i kamieni, często wykorzystywanych między innymi przy produkcji biżuterii. Każda z dziewcząt chciałaby mieć  pierścionek lub korale z kolorowymi kamieniami, które znajdowały się na wystawie. Dłuższą chwilę wszyscy spędzili przed kolorowymi marmurami, które wyglądały jak obrazy wykonane ręką człowieka. Na parterze widzieliśmy też nosorożca sprzed 3 tysięcy lat oraz szczątki innych zwierząt które żyły w odległych czasach. Po przejściu na piętro wkroczyliśmy w krainę ciepłą i wilgotną. Poczuliśmy się jak turyści odwiedzające tropikalne lasy. Tutaj znajdowały się akwaria, w których umieszczono jadowite węże i pająki, olbrzymie jaszczurki, kameleony, kolorowe żaby, żółwie lądowe oraz węże dusiciele. I chociaż zwierzęta te były bardzo ładne, jednak wszyscy cieszyli się, że dzieli nas od nich szyba terrarium.

Przed opuszczeniem Oceanarium był jeszcze czas na zakup pamiątek, a potem poszliśmy w kierunku zamku na Wawelu, by porównać dopiero co obejrzane jaszczurki z naszym smokiem wawelskim. Smok ział ogniem, ale nie wyglądał tak strasznie jak gekony i warany zobaczone wcześniej.Po południowym posiłku i lodach, zmęczeni drogą i upałem wróciliśmy pełni wrażeń do Ośrodka.

Wykonanie strony www Redruk.pl