aktualnosci

OLIMPIJSKIE SUKCESY

2011-06-18

Nasza uczennica Karolina Marcinek jako jedyna zawodniczka z Małopolski reprezentowała województwo na Ogólnopolskim Mityngu Olimpiad Specjalnych w Jeździe Konnej w Bydgoszczy (http://www.olimpiadyspecjalne.pl/). Było to wielkie wyróżnienie ale też spora odpowiedzialność i wyzwanie. W zawodach brało udział 45 zawodników z całej Polski. Karolina spisała się rewelacyjnie. W każdej konkurencji, w której brała udział, zdobyła medal! Wróciła aż z dwoma złotymi medalami i jednym brązowym. Dodatkową trudnością dla Karoliny było to, że pojechała na zawody jako jedyna zawodniczka naszego klubu. Nie mogła więc liczyć na wparcie kolegów, z którymi trenuje na co dzień. Konkurencje, w których startowała wymagały od niej odwagi, zdecydowania oraz wykazania się umiejętnościami technicznymi. Poniżej prezentujemy szczegółową relację z tego bezprecedensowego wydarzenia.

 

"Do Bydgoszczy dotarłyśmy późnym wieczorem w środę. Zostałyśmy zakwaterowane w bardzo wygodnym hotelu Zawisza na terenie dużego kompleksu sportowego. Z niego dojeżdżaliśmy na zawody do Stajni Jarużun (http://www.stajniajaruzyn.pl/). Cały czas towarzyszyli nam życzliwi i bardzo pomocni wolontariusze. Karolina szybko złapała wspólny język z dziewczynami pomagającymi w stajni. Czwartek był poświęcony na dobór koni dla zawodników. Pierwszym wierzchowcem jaki został zaproponowany Karolinie był Bonzai - konik drobny, ale dość wysoki (jak dla naszej zawodniczki). W stępie świetnie współpracował z Karoliną. W kłusie okazało się, że mocno wybija uniemożliwiając zawodniczce utrzymanie prawidłowego dosiadu. Drugim testowanym koniem był niewielki wałach rasy konik polski o imieniu Mieszko. Wydawał się dość leniwy, ale z naszą zawodniczką zgrał się bardzo dobrze. Zadecydowałyśmy, że podczas całych zawodów Karolina będzie startowała na Mieszku. Wieczorem na terenie Zawiszy odbyło się uroczyste otwarcie Olimpiady. Wysłuchałyśmy hymnu Olimpiad Specjalnych, oglądałyśmy zawieszenie olimpijskiej flagi, brałyśmy udział w prezentacji ekip. Po części oficjalnej odbyły się pokazy i koncert dla zawodników. W piątek przeprowadzono preeliminacje, na podstawie których zawodnicy zostali przydzieleni do grup startowych. Sędziowie wymagali od Karoliny wydłużenia i skrócenia kroku w stępie, pokazania przejść stęp-kłus-stęp-stój oraz wykonania wolty i zmiany kierunku po przekątnej. Tego dnia rozegrano również konkurs ujeżdżenia. Karolinka pokazała dobre zatrzymania na linii środkowej i świetny stęp swobodny na długiej wodzy. Drobne błędy pojawiły się w rysunku wolt i przy zatrzymaniu w C. Mimo tego Karolina była zdecydowanie najlepsza w swojej grupie. Złoto należało się jej bezapelacyjnie. Radość z tego medalu była ogromna ponieważ ujeżdżenie jest trudną konkurencją techniczną i równocześnie jest to ulubiona dyscyplina naszej StadNinki - zależało nam, aby dobrze wypaść. W piątek odbyły się też emocjonujące wyścigi po „ósemce". Ta konkurencja polega na tym, aby jak najszybciej kłusować i robić jak najciaśniejsze zakręty wokół pachołków. Miałyśmy trochę obaw, jak w tej konkurencji wypadnie leniwy Mieszko. Okazało się jednak, że zachęcony przez Karolinkę pokazał swoje wielkie końskie serce i ambicję. Karolina bardzo odważnie rozwinęła sporą prędkość. Czas jaki uzyskała ta para pozwolił na zdobycie brązowego medalu. Po powrocie do miasta czekały na nas dalsze atrakcje - wszyscy sportowcy wybrali się do kina. W sobotę przed południem rozgrywano bieg z przeszkodami, w którym nie braliśmy udziału (jeden zawodnik może startować tylko w trzech konkurencjach). Spędziłyśmy ten czas kibicując nowym znajomym oraz spacerując po urokliwej okolicy. Później rozgrywany był wyścig sztafet. Karolina pokazała wysoki poziom sportowy i duże ambicje już na rozprężalni. Tak „obudziła" leniwego Mieszka, że ten aż zaczął bryknać. A Karolina nic a nic się nie bała! Równie dynamicznie nasza para zaprezentowała się podczas konkursu. Podobnie pojechał kolega Karoliny, z którym tworzyła sztafetę. Dzięki temu uzyskali najlepszy czas i złoty medal. Wieczorem świętowaliśmy wszystkie sukcesy podczas pikniku na terenie stajni. Było ognisko, gry i zabawy, tańce...W niedzielę na uroczystej ceremonii zamknięcia Olimpiady oklaskiwaliśmy wszystkich zwycięzców a następnie wyruszyłyśmy w drogę powrotną. Jesteśmy pełne wrażeń i treningowych planów na przyszłość. Liczymy na to, że następnym razem uda nam się pojechać większą ekipą. Wyjazd ten oraz wyposażenie naszej zawodniczki w niezbędny sprzęt nie byłyby możliwe, gdyby nie wsparcie Naszych Przyjaciół. Dziękujemy za wszelką pomoc."



 

Wykonanie strony www Redruk.pl